15 austriackich kryminałów

25 listopada

Chciałam Wam zaproponować dzisiaj 15 austriackich kryminałów, jednak lista jest odrobinę dłuższa, bo jak się okazało, kryminałów rodem z Austrii jest naprawdę sporo.
Austriackie kryminały do niedawna były dla mnie ziemią nieznaną poza serialem „Kommissar Rex”, którego głównymi bohaterami są cudnej urody owczarek o imieniu Rex oraz komisarz Tobias Moretti.

 

Będąc już w Wiedniu jako wielbicielka filmów i powieści detektywistycznych zaczęłam szukać tych pisanych i kręconych w tutejszym klimacie. Każde miejsce i zamieszkujący go ludzie mają inny rys i tak kryminały rodem z Wielkiej Brytanii są całkiem inne od skandynawskich, które uwielbiam.

Na razie nie zrecenzuję tu i nie nakreślę charakterystyki ogólnej austriackich sposobów na opisanie zbrodni, za to przedstawię zbiór tego, co dobre i co chcę poznać, a długie jesienne wieczory sprzyjają czytaniu i relaksowi z serialem.
O Rexie pisałam już dwa razy, więc zostawiam tym razem komisarza Morettiego bez dalszego komentarza podobnie jak „Soko Donau”, „Die Detektive” i „Vier Frauen und ein Todesfall”, o których pisałam już TU

 

Listę kryminałów otwierają seriale z Schnell ermittelt na czele.
Jest to serial kryminalny mający 4 serie, co daje razem 40 odcinków. Serial emitowano w latach 2009 – 2012. Później powstały jeszcze filmy pełnometrażowe.
Główną bohaterką jest tu pani inspektor z wiedeńskiego wydziału zabójstw Angelika Schnell. To kobieta z problemami, że tak to ujmę i tu serial klimatem jest podobny do francuskiego Profilu.

 

Trautmann to miniserial z 10 odcinkami.
Akcja toczy się w Wiedniu, głównie w jego 2 dzielni-cy. Tytułowy bohater Trautmann bada wiedeński półświatek i nie lubi swojego imienia, skądinąd zacnego i starożytnego — Polikarp.
W serialu będziecie słyszeć Wienerische, czyli dialekt wiedeński.

 

Landkrimi to nowy, bo startujący w 2014 roku serial kryminalny. Ma 18 odcinków, jutro (3.12.2019) premiera 19. Jest nakręconych z pomysłem. Każdy odcinek dzieje się w innym kraju związkowym Austrii. Zbrodnia jest tu tylko pretekstem do pokazania miejsc, języka i pewnych odmienności, regionalizmów kraju nad Dunajem.

 

Film „Der Knochenmann”  jest ekranizacją powieści Wolfa Haasa, austriackiego pisarza.
Powieść jest wydana w Polsce pod tytułem „Kostucha”. Jej akcja dzieje się w Steiermark (Styrii) w małym miasteczku Klöch in der Steiermark. Sprzedaje się tam wyjątkowo dużo kurczaków z rożna. Odpadki w postaci kości mieli specjalny młynek. Okazuje się, że są w nim nie tylko kości zwierząt, ale i ludzkie i tu zaczyna się akcja. Jak to często bywa w kryminałach austriackich, zbrodnia jest tylko pretekstem do przyglądnięcia się lokalnej społeczności. Powieści Haasa są dość często ekranizowane.

 

„Das ewige Leben” zabiera nas do Grazu. Były policjant Brenner , wraca w rodzinne strony, zostaje postrzelony w głowę. Budzi się w szpitalu ze śpiączki i teraz musi dowieść, że to nie była próba samobójcza oraz dojść kto i dlaczego chce go zabić. Polskie wydanie powieści i jej ekranizacja noszą tytuł „Wieczne życie”.

 

Kolejna moja austriacka propozycja dla wielbicieli detektywów i zbrodni to film i powieść Haasa „Komm, süsser Tod” o polskim tytule „Przyjdź słodka śmierci”. Akcja rozgrywa się w Wiedniu w środowisku karetek ratunkowych, banków krwi.
O tym wam jeszcze nie mówiłam, ale tu nie ma jednego pogotowia ratunkowego, karetek itp.
Jest tu wiele firm świadczących takie usługi, które muszą z sobą konkurować i walczyć o klientów. W grę wchodzą spore pieniądze, które można zarobić lub stracić. Nic więc dziwnego, że Haas umieścił w tym środowisku swojego detektywa i zbrodnię.

 

Kolejna to Silentium – tu film, powieść i jej polskie wydanie mają ten sam tytuł. Mamy tu Salzburg, samobójstwo, które niekoniecznie jest tym, na co wygląda i skandal, w który jest wplątany kościół.

 

Maraton to bardzo trudny bieg, zwłaszcza gdy ktoś zaczyna od zera po kilku latach odsiadki. Wyjść na wolność i być najlepszym maratończykiem – niezłe wyzwanie.
Tytuł filmu „Der Räuber” – rabuś, został przetłumaczony w Polsce jako „Biegacz”. Film opowiada prawdziwą historię. Głównym bohaterem jest tu Johann Rettenberger, austriacki maratończyk, który napadał na banki. Zapowiada się ciekawie, przyznacie?

 

Alfred Komarek jest autorem serii książek detektywistycznych, których głównym bohaterem jest Simon Polt, odludek żyjący w małej wiosce niedaleko granicy z Czechami. Tak w powieściach, jak i ekranizacjach jest oczywiście obecny tamtejszy dialekt ;)

 

 

Eva Rossmann to kolejna autorka kryminałów z Austrii. To ciekawa postać, feministka, prawnik, dziennikarka polityczna. Jej powieści mają często swoją akcję w Wiedniu lub jego okolicy.
Eva nie ma problemu z pomysłami na nowe zbrodnie, jej książki od 1999 roku ukazują się w stałym tempie – jedna rocznie.

 

Marc Elsberg to pseudonim Marcusa Rafelsbergera, kolejnego wiedeńskiego pisarza. Zadebiutował stosunkowo niedawno, bo w 2014 roku. Dzisiaj ma już bardzo mocną pozycję.
Jego „BLACKOUT – Morgen ist es zu spät” to właściwie thriller. Europa pogrąża się w ciemności z powodu awarii sieci energetycznej. To może być atak terrorystyczny, ale ciężko poinformować o tym władze skoro odkrywca sam staje się podejrzanym.
W kolejnej powieści „Zero – Sie wissen, was du tust„ mamy już zbrodnię, jest trup ale i przestępstwa w cyberprzestrzeni.
W „Wienerherz” autor serwuje czytelnikowi trupa już na początku powieści jednak wkrótce okazuje się, że ów trup bywa widziany całkiem żywy.

 

Andres Gruber to kolejny Austriak, autor kryminałów. Zaczynał od pisania fantastyki, a dzisiaj jest rasowym autorem serii detektywistycznych. W swojej powieści „Todesfrist” proponuje nam śledzenie paskudnej gry, w jaką bawi się morderca z policjantami.

 

Pora na „Stockingera” – to serial kryminalny ze sporą dozą humoru. Niestety przetrwał tylko jeden sezon. Zbyt się zazębiało to z „Komisarzem Rexem”.

 

Bardziej kobiecą twarz serialu kryminalnego miał pokazać „Die Neue – Eine Frau mit Kaliber”.
Poległ po jednym sezonie.
Rexs nie pozwalał długo wchodzić na swoje podwórko innym.

 

Za skompletowanie listy ciekawych austriackich kryminałów dziękuję Helmutowi 🙂

 

Na koniec jeszcze jeden autor kryminałów mieszkający w Wiedniu, chociaż piszący po polsku. Powieści detektywistyczne, zbrodnia z archeologią w tle, to specjalność Marty Guzowskiej i to ona dzisiaj zamyka moją austriacką kryminalną listę polecana na długie jesienne wieczory.

 

Beata

 

 

 

80-blogow-dookola-swiata

 

Wpis jest częścią akcji W 80 blogów dookoła świata jaka organizują Blogerzy językowi i kulturowi.

Jesteście ciekawi kryminałów z innych krajów, bo ja tak. Linki do tego co proponują nam inni blogerzy znajdziecie je niżej

 

Chiny
Biały Mały Tajfun – Sędzia Di 

Francja
Francuskie i inne notatki Niki – Od Navarro do Renoir
Kirgistan/Uzbekistan

Kirgiski.pl – “Wschodnia spuścizna”, czyli uzbecki kryminał po rosyjsku

Enesaj.pl – “Wschodnia spuścizna” Andrieja Anisimowa – fragment powieści

Niemcy :
Niemiecki w Domu : Niemiecki serial kryminalny.

Szwecja
Szwecjoblog: Palcem po mapie szwedzkich kryminałów

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym: Filmowy Stambuł w trzech odsłonach

USA
Specyfika Języka: TOP 5 amerykańskich seriali kryminalnych do nauki angielskiego 

You Might Also Like

7 komentarzy

  • Odpowiedz toja2123 25 listopada z 11:08

    Wiedziałam, że jest dużo niemieckojęzycznych seriali tego typu, ale zaskoczyłaś mnie, że jest ich aż tyle! Komissar Rex i Mord ist ihr Hobby to serie, które pamiętam sprzed wielu lat,- widzę, że tradycja kwitnie w najlepsze!

    • Odpowiedz Beata 26 listopada z 09:25

      Jest tego całkiem sporo 🙂
      Murder, She Wrote – Mord ist ihr Hobby to amerykański serial.
      Mnie ilość powieści kryminalnych, pisarzy austriackich piszących w tym klimacie zaskoczyła.

  • Odpowiedz Nika 25 listopada z 18:56

    Nisamowita ilosc, a dla mnie zupelnie nieznane. Podejrzewam, ze nie jestem jednak statystycznym widzem seriali i niezle zanizam srednia europejska :))
    Marty Guzowskiej tez nie znam, wiec z ciekawosci moze siegne po jakis jej utwor:))?

    • Odpowiedz Beata 26 listopada z 09:27

      Ilość nie tylko seriali ale powieści jest ogromna. Podoba mi się ten rys austriackich kryminałów, że zbrodnia jest często tylko tłem do opowiedzenia o miejscu, lokalnej społeczności i języku 🙂

  • Odpowiedz Bea_Gdańsk 25 listopada z 19:59

    Sporo tych filmów austriackich. Nie wiedziałam, że Komisarz Rex jest austriacki. Uwielbiam ten film i polską wersję Komisarz Alex, może dlatego że mam takiego samego psa. Nawet niektórzy wołają żartobliwie Alex :).

    • Odpowiedz Beata 26 listopada z 09:29

      Rex stał się już międzynarodowy, powstają jego nowe wersje jak polski Alex. Też miałam owczarka tyle, że czarnego podpalanego. Kocham te rasę tak jak wszystkie buldogowate 🙂

    • Odpowiedz Kirgiski.pl 29 listopada z 10:38

      Obejrzałam kiedyś kilka odcinków Alexa, ale do tej pory nie wiedziałam, że wywodzi się z Austrii 🙂

    Zostaw odpowiedź

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Translate »