Carpe diem i szparagi.

Maj 8

Ostatnie trzy tygodnie były intensywne, trudne i zmuszały do myślenia.
Krótki wypad do Polski, spotkania z rodziną i nie tylko.
Dużo refleksji.
Wiem jedno – szkoda marnować czas.
Życie jest jedno i jakby na to nie patrzeć, szybko mija.

Szkoda marnować czas na rzeczy typu „bo wypada”.
Czy coś muszę ?
Tak, oddychać by żyć, reszta to wybory. Nie mus a wybór.
Bardzo niewygodny wniosek.
Równie mi daleko do anarchistki jak do bycia konformistką.
Chcę żyć zgodnie z samą sobą ale jednocześnie pozwolić innym na takie życie.
Czy to da się pogodzić ?

Zastanawiam się, na ile szukanie złotego środka ma sens.
Dlaczego ?
Hm…
Mój złoty środek może dla kogoś być skrajnością nie do przyjęcia.

Puki co postanowiłam cieszyć się chwilą.

….no i zrobiłam sesję foto szparagom.
Po sesji poszły do garnka i był pyszny obiad.

Dzisiaj sesja foto takiej wiosennej chwili smakowej, którą warto złapać.
Tak, wiem to takie prozaiczne, zwyczajne, obiad!
Życie jednak, w swojej większej części,  składa się z takich chwil.
Umieć je doceniać i celebrować małe przyjemności to umieć złapać jego smak.

Proszę Państwa, oto bohaterowie wiosennej sesji foto : szparagi  white i green !

 

szparag2

 

szparag1

 

szparag5

 

szparag8

 

szparag7

 

Jutro przepis na wegetariański obiad : szparagi na maśle z czosnkiem plus sałatka z pysznym sosem.

 

szparag4

 

 

Możesz także lubić

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Translate »
Close