Małe, puchate, rudopasiaste.

Grudzień 23

Święta na karku. Jeszcze to i tamto trzeba zrobić, a wielkiego pichcenia finał dopiero jutro. Ja jednak nie będę pisać dziś o ubieraniu choinki, nie dam przepisu na karpi.
Dzisiaj przy okazji zakupów wpadło w moje ręce coś małego z rudym akcentem.

 

pasiaste-skarpetki

 

Takie małe coś co mnie bardzo cieszy i co tu kryć jestem …
skarpetkowym maniakiem.
Kocham skarpetki!
Te puchate, ciepłe najbardziej.
Uwielbiam je!
Jesień i zima to sezon w którym moja miłość do tych parzystych włóczkowych futerałków na stopy rozkwita.

No co?
Lubię jak jest mi ciepło.

Czy to takie dziwne, że dorosłą kobietę mogą cieszyć takie drobiazgi jak wełniane skarpetki z rudymi paskami.
Czy jednak to co nazywamy magią Świąt Bożegonrodzenia nie jest właśnie taką umiejętnością cieszenia się z drobiazgów?
W końcu kawałek ściętego drzewa z którego po kilku dniach sypią się igły to nic fajnego.
Ot badyl, a jednak … Ten badyl migający światełkami daje tyle radości.
Święta to w sumie masa drobiazgów, które same w sobie są śmieszne, dziwaczne.
Jeżeli umiem się cieszyć rudymi skarpetkami, malutką choinką ale za to prawdziwą i pachnącą, a największym prezentem jest dla mnie bycie w miejscu i z osobami przy których można być sobą.
Bez nadęcia, sztywności bo to wypada, a tamto nie wypada. Bez tego musu bycia w świątecznym nastroju.
Ot i moja magie świąt.
W końcu to dzień w którym obchodzę urodziny kogoś kto  powiedział, że prawda wyzwala, kogoś kto był sobą niezależnie od okoliczności.

Spokojnych Świąt życzę wszystkim, którzy te słowa czytają. Dostrzegania piękna w drobiazgu i cieszenia się chwilą.

Zresztą powiedzcie sami, czy one nie są śliczne? A jakie ciepłe.
Zdradzę wam jeszcze, że mam tych rudopasiastych futerałków sztuk 4 😉

 

pasiaste-skarpetki-2

 

Możesz także lubić

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »