Na językach – Diana po szkocku.

Październik 6

Zapraszam was na kolejną rozmowę „na językach”.
Moim dzisiejszym rozmówcą jest Diana, germanistka mieszkająca w Szkocji, autorka bloga, który uczy …niemieckiego.
Językowy precel – bo tak się on nazywa, to skarbnica wiedzy dla uczących się niemieckiego tak tych dopiero zaczynających swoją przygodę z językiem Mozarta jak i dla średniozaawansowanych.

Na językach Diana po szkocku 🙂

 

Diana to: od 2009 roku lektorka języka niemieckiego i od 2013 blogerka pisząca o niemieckiej kulturze i języku. Prywatnie jestem spontaniczna i szalona. Uwielbiam piesze wędrówki i naukę języków obcych.

 

Diana, autorka Językowego precla.

Diana, autorka Językowego precla.

 

Piszesz bloga o?

Kulturze niemieckiej i języku. Chcę, żeby mój blog był z jednej strony pomocą i źródłem fajnych materiałów o języku, a z drugiej, żeby można było przeczytać na nim o życiu codziennym i ciekawostkach związanych z Niemcami, Szwajcarią i Austrią.

Dlaczego zaczęłaś go pisać?

Ze względu na moich uczniów. W tym samym czasie kilka osób poprosiło mnie o poradę odnośnie do niemieckich książek , filmów i materiałów do nauki, więc stwierdziłam, że blog będzie wygodniejszą formą komunikacji. To fajna sprawa, bo nie tylko pomagam innym w nauce języka, ale sama się dzięki niemu rozwijam.

No i teraz będzie zmiana języka bo nie o niemieckim a o angielskim chce z tobą porozmawiać. Dzisiaj mieszkasz w anglojęzycznym  miejscu, kiedy zaczęła się twoja przygoda z tym językiem?

Pierwsze zajęcia z angielskiego to wczesna podstawówka w małym mieście. Te dodatkowe zajęcia były prowadzone przez pana z Kuby, jak się później okazało męża mojej późniejszej wychowawczyni (anglistki). Do dziś pamiętam kolorowe obraz z podręcznika Chatterbox i piosenkę „How many elephants/fishes? One, two, three.”

Jak wyglądała twoja nauka angielskiego?

Od wczesnej podstawówki (2-3 klasa) chodziłam na dodatkowe zajęcia. W V klasie pojawił się obowiązkowy angielski w szkole, a w międzyczasie rodzice zapisali mnie do jedynej w mieście szkoły językowej. W zasadzie nie pamiętam czasu, żebym nie chodziła na dodatkowy angielski. W ostatniej klasie liceum chodziłam też na kurs przygotowujący do matury. W domu mało się uczyłam, bo byłam leniwym dzieckiem i wiele rzeczy przychodziło mi z łatwością, nie musiałam nad nimi siedzieć. Mimo tych wszystkich kursów miałam straszne opory przed mówieniem i dopiero fantastyczna anglistka w liceum mnie rozgadała.

 

Szkocja w obiektywie Diany

Szkocja w obiektywie Diany

 

O właśnie to rozgadanie to problem wielu uczących się języka, mój też. Masz sposób na pozbycie się ścisku krtani 😉 i rozgadanie?

Myślę, że dużą rolę odgrywa nastawienie. Uczę się teraz francuskiego i włoskiego i na zajęciach staram się mieć coś do powiedzenia na każdy temat, bo to obecnie moja jedyna możliwość porozmawiania w tych językach. Gdy mieszkałam w Polsce, to chodziłam na spotkania lokalnych klubów językowych, dobrym pomysłem jest też wyszukanie osoby, która chce się nauczyć polskiego i na zasadzie wymiany pomaganie sobie nawzajem w nauce. Ona będzie robić błędy, my też. Pośmiejemy się z tego razem i nauczymy czegoś przy okazji.
Moje pierwsze próby mówienia po angielsku czy niemiecku wiele lat temu to był horror: spocone dłonie, szybko bijące serce i gula w gardle. Jednym słowem stres. Co się zmieniło przez ten czas? Odpuściłam i pozwalam sobie na błędy. W końcu hej! Jestem obcokrajowcem, dopiero poznaję te języki i prawdopodobnie nigdy nie będę mówiła po francusku jak native. Ale będę w stanie pogadać na każdy temat. Nawet jeśli z błędami, to co w tym takiego strasznego? Native’i też robią masę błędów i jakoś żyją ;).

Który ze znanych ci języków jest dzisiaj twoim językiem numer jeden w codziennym życiu?

Polski ! :)Pracuję z domu, więc nie mam bardzo dużo okazji do używania angielskiego, ale za to nadrabiam oglądając namiętnie seriale. Ze względu na pracę moim pierwszym językiem obcym jest niemiecki.

Jaka metoda nauki języka jest twoim zdaniem najefektywniejsza?

Ta, która nam najbardziej odpowiada. Nie ma jednej, magicznej i uniwersalnej metody.  Nie ma magicznych pigułek, które wystarczy połknąć i będziemy szprechać jak stara Niemka. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nauka języka to praca, czasem ciężka i żmudna, która przynosi owoce dopiero po jakimś czasie. Satysfakcja z efektów jest jednak tego warta.
Wiele lat „uczyłam” się francuskiego i cały czas byłam na nieśmiertelnym poziomie A2. Dlaczego? No cóż, wkładałam w naukę zbyt mało energii i poświęcałam jej zbyt mało czasu, przerywając dodatkowo zajęcia zniechęcona brakiem efektów. W zeszłym roku postanowiłam, że to moja ostatnia próba i jeśli się nie uda, to przestanę sobie wmawiać, że będę kiedyś znała ft i it. Poskutkowało. Jeszcze nigdy  nie byłam na takim poziomie jak teraz, chociaż nadal przede mną mnóstwo pracy i zdarzają mi się kiepskie okresy, kiedy niewiele się uczę.

Co sprawiało lub sprawia ci największą trudność w angielskim?

Czasy. Większość reguł wpada mi jednym uchem, a wypada drugim (chociaż w innych językach gramatyka to mój konik). Dużo mówię na czuja, niektóre wyrażenia same pchają mi się na język, to zasługa tych wszystkich seriali ;).

Masz swoje smaczki angielskie, to co cię w nim bawi?

Uwielbiam giętkość i plastyczność tego języka. Mój pierwszy prawdziwy zachwyt angielskim to teksty w pierwszych sezonach Grey’s Anatomy. Co tam się wyprawiało z tym językiem to po prostu magia. Ogólnie native’i lubią bawić się swoim ojczystym językiem, więc co i rusz można spotkać cudne neologizmy: brelfie to selfie wykonane przez matkę karmiącą swoje dziecko piersią (brest), bromance to bliski związek dwóch mężczyzn bez podłoża seksualnego, takie trochę nasze kumplostwo.

Najdziwniejsze słówko jakie w Szkocji słyszałaś?

Wymowa słowa Facebook [fisbyk] i police [plis].

 

Szkocja w obiektywie Diany

Szkocja w obiektywie Diany

 

Poza angielskim i niemieckim jakie znasz języki?

Uczę się teraz jeszcze francuskiego i włoskiego. W obydwu umiem już coś niecoś powiedzieć.

Jakie są różnice w angielskim,  który jest słyszany w Szkocji a tym z południa?

Nie jestem anglistką, więc nie podam tu fachowych terminów, ale w Wielkiej Brytanii jest podobnie jak w wielu krajach na Zachodzie – nie ma jednego języka angielskiego. Każdy region ma swój dialekt/akcent i często bardzo różni się on od tego pięknego brytyjskiego akcentu, do którego jesteśmy przyzwyczajeni przez BBC. W samej Szkocji są 4 duże grupy dialektów, które dzielą się na mniejsze podgrupki. Dla zwykłego śmiertelnika te dialekty brzmią czasem jak zupełnie inny język. Rozmawiałam raz w barze z pewną lokalną Szkotką i rozumiałam jakieś 20% tego, co mówiła. Przerażona zwierzyłam się znajomemu Szkotowi, który pięknie mówi po angielsku, że niewiele rozumiem. On na to odparł, że ta kobieta zauważyła, że jestem obcokrajowcem i tak naprawdę mówi do mnie swoją standardową wersją angielskiego. Ze Szkotem rozmawiałaby zupełnie inaczej. Różna jest wymowa wyrazów, są też wyrazy, które nie występują w standardowym angielskim. Małą próbkę znajdziecie tutaj:

 

 

Jakie materiały do nauki angielskiego polecasz?

Materiałów jest mnóstwo, chociaż obecnie nie korzystam z żadnych. Na pewno warto zaprzyjaźnić się z BBC, VOA czy TED Talks.

Wrócę do tych seriali, które z nich twoim zdaniem najlepiej nadają się do osłuchania i nauki angielskiego i niemieckiego?

Najlepsze są te, które nas najbardziej interesują. Nie ma nic gorszego, niż korzystanie z nudnych materiałów. Moim ulubionym niemieckim serialem jest komediowy Der Tatortreiniger i kostiumowy Das Adlon. Eine Familiensaga. Z angielskiego to początkowe sezony Grey’s Anatomy, Sherlock, Call The Midwife, Gilmore Girls, The Big Bang Theory i obecnie Orange Is The New Black.

Na ile znajomość niemieckiego pomaga w nauce angielskiego i odwrotnie?

Bardzo, choć teraz już nie zwracam na to uwagi. Ku memu zaskoczeniu znajomość angielskiego niesamowicie pomaga w nauce francuskiego. W dużym uproszczeniu: wystarczy połowę angielskich wyrazów wymawiać z francuskim akcentem i voilà! Parlamy po francusku jak stare Francuzki ;).

 

Zapraszam was na bloga Diany. Jeżeli uczycie się niemieckiego to znajdziecie tam wiele dobra 🙂

 

Możesz także lubić

1 komentarz

  • Odpowiedz Aleksandra Jakubowska Październik 13 at 20:42

    Bardzo ciekawy wywiad 🙂 Miło było poznać Dianę od tej innej, nie niemieckiej strony.

  • Zostaw odpowiedź

    Translate »
    Close