Pierwsza 100-dniówka.

Marzec 17

widokowka-wieden

 

Są rzeczy, które nie podobają mi się we mnie, moim zachowaniu, otoczeniu. Pomimo sporej ilości zmian, jakie już wprowadziłam, ciągle widzę masę rzeczy do poprawy, lub całkowitej zmiany. Nie wiem czy to efekt patrzenia w słońce – wtedy każdy nawet najmniejszy paproch widać bardzo wyraźnie, czy faktycznie ogromna potrzeba zmian by wszystko w życiu funkcjonowało jak należy, by samo życie cieszyło, a nie upierdliwie uwierało w różnych miejscach.

Zawsze można nazwać to planem rozwoju osobowości, twórczym patrzeniem na życie i takie tam, ładne słowa.Dobrze więc, patrząc na to pozytywnie nazywając ładnie, stawiam na rozwój osobisty i wprowadzam kolejne zmiany, by życie było bardziej twórcze.  A mówiąc prosto i bez słodzenia, sporo moich nawyków mi się nie podoba więc je zmieniam. Zaczynam od najbrzydszego z nich. Biorę za pysk własne lenistwo. Nie zamierzam się zamęczyć by osiągnąć efekt ekspresowy. O nie na to jestem za leniwa, za mądra, za stara, by w cudowne i szybkie zmiany wierzyć.

 

Dlatego wymyśliłam 100-dniówki.

To dość dużo czasu by wypracować nowe nawyki i na tyle krótko, by móc szybko cieszyć się efektem, a nie dopiero w jakiejś tam odległej latami przyszłości. Taki mały powód do świętowania sukcesu, zawsze jest miłym urozmaiceniem w życiu.  Branie zbyt wielu nowych zmian, naraz na kark, nigdy nie daje dobrych efektów, przynajmniej u mnie. Wypracowywanie jednego, dwóch nowych nawyków jednocześnie, sprawdza się i daje efekty.  Tak powolutku, krok po kroczku studniówka za studniówką, mogę nieźle namieszać w swoim życiu. Jak wyjdzie w praniu zobaczę za 100 dni.

 

Co idzie na pierwszy rzut zmian nawykowych?

Numer jeden to „ruszaj się kobieto” – czyli 30 minut ćwiczeń lub godzina spaceru, takiego bez celu, tylko po to by się trochę poruszać. Ruch na świeżym powietrzu, ćwiczenia dobrze robią na samopoczucie, kondycje , a przy okazji trochę sadła można zgubić.

 

17 marca start, a 25 czerwca sprawdzę efekt mojej pierwszej 100-dniówki.

 

 

Możesz także lubić

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »