Wiedeńskie dorożki.

Wrzesień 4
Dorożki, to taka wisienka na torcie starych zabytkowych miejsc. Parkują zwykle koło największych zabytków. Przejażdżka nimi to  najczęściej dość droga przyjemność
Wiedeńskie dorożki mają swoją długą tradycję, a jest ich tu całkiem sporo.
Konie w większości noszą czapeczki nałożone na uszy.
Ot taki koloryt wiedeńskich fiakrów.
Z tymi czapeczkami nie chodzi tu o zimę, gdy każdy woli by mu uszy nie marzły, a o miejski szyk.

Ja tam jednak wole konie bez tej ozdoby.
Za to fiakrzy w melonikach podobają mi się. Ubrani dość spokojnie, normalnie, bez udziwnień, jak choćby niektórzy krakowscy dorożkarze. Tam każda dorożka jest z innej bajki.

dorozki-3


dorozki-1


dorozki-4


dorozki-2


Inne tutejsze, bardzo praktyczne końskie rozwiązanie, nawet bardzo mi się podoba.
Chodzi o te worki podczepione pod ogonem. Na pierwszy rzut oka dość zabawnie to wygląda.
Dzięki tym workom dyndającym za końskimi zadami, turysta i tubylec zwiedzając Wiedeń, nie wdepnie w dymiącą końską niespodziankę, zostawioną na środku ulicy przez uroczego siwka czy gniadego.


dorozki-6


dorozki-7


Możesz także lubić

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Translate »