Wielkanoc z królewską bielą

Marzec 30

Moja pierwsza Wielkanoc na obczyźnie.

„Obczyzna” – co za dziwne słowo.
Przecież to miejsce, które sama wybrałam.
Nowe – tak.
Obce?
Tak, ale wybrane.

„Obczyzna” kojarzy mi się z czymś obcym, nieznanym , złowrogim, nieprzyjaznym, zimnym, dalekim.

Austria jest nowa, ale jak bardzo galicyjska jednocześnie.
Nowa, ale bliska. Jeszcze tego nie umiem ubrać w słowa.

Język nadal brzmi nie znano, obco.
Chociaż mówić: „język” we Wiedniu to raczej nieporozumienie.
Dużo tu tych języków.
Pani w aptece mówi po polsku, pan w jarzyniaku to Serb, w Billi najczęściej trafiam na Słowaczkę, a na Naschmarkt na Tybetankę, Araba i Węgierkę.

Staram się oswoić co się da.
Teraz temu procesowi musiała się poddać lampka.
To taka ni to modern, ni to siermiężna lampka. Zwykła, banalna, ani brzydka, ani ładna.
Gdy jednak narzuciłam na nią starą serwetkę babci zrobiła się bardziej swojska, ciepła i nastrojowa.
Bardziej moja.

 

BABKA8

 


BABKA7

 

Święta więc jest babka i nie tradycyjna, ale bardzo moje ciasto czekoladowo-bananowe.

 

BABKA4

 

BABKA3

 

BABKA6

 

Po babce spływa bielusieńki lukier królewski.
Ten lukier, to prosty przepis na dekoracje ciast, ciasteczek, zawsze wychodzący mistrzowsko.

Pyszny i puszysty nim zastygnie.

 

BABKA5

 

Biały, słodki z tą lekko kwaskową nutą.
Przepis na tę śnieżną dekorację to:

 

BABKA9

 

2 białka plus sok z jednej cytryny.
Ubijać powoli aż powstanie biała pianka.
Dodawać powoli cukier puder, tak około 0,5 kg, a powstanie gęsty, gładki lukier.
Później wylać na ciasto i rozprowadzić pędzlem lub pozostawić by powoli sam spływał.
Dodanie jeszcze odrobiny cukru pudru daje możliwość robienia koronkowych dekoracji lukrem.
Lukier królewski – banalnie prosty, a efekt zawsze wart „ochów” i „achów”.

 

BABKA11

 

Beata

 

Możesz także lubić

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

Translate »
Close