Siła komplementu…warzywnego.

11 stycznia

Weekend, pogoda piękna, nastroje dopisują. Pachnąca gwiazdkowym prezentem perfumowym, z podmalowanym okiem, zabieram się za przygotowania do sobotniego obiadu.
Z pokoju dobiega śpiew German. M ogląda serial o Annie. „Eurydyki” nuci prawie na okrągło.
Zaraz, zaraz! który raz on to ogląda?
Trzeci?

Kurczak w rondlu. Kroje marchewkę, pietruszkę i wreszcie dymkę. Wszystko do garnka.
Jeszcze przyprawy: liść laurowy, kolendra, pieprz…
Za plecami słyszę kroki M, który wchodzi do kuchni z rozanieloną miną. Obejmuje mnie i pada zdanie:
„Jak ty pięknie pachniesz cebulką!”

Czym?!

CEBULKĄ!!!

 

cebulkowe

 

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Odpowiedz Jhazper 16 lipca z 20:00

    Zapach jedzenia jest 100 razy lepszy niż jakieś tam perfumy zrobione z ośmiornicy 😀

  • Zostaw odpowiedź

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Translate »