Czerwony Klasztor i latający mnich Cyprian.

Sierpień 23

Dzisiaj zwiedzanie klasztoru kamedułów i dużo zdjęć!
Czerwony Klasztor leży na drugim brzegu Dunajca, na wysokości Sromowców Niżnych.
Z Klasztoru jest chyba najładniejszy widok na Trzy Korony.

 

slowacja-3

 

slowacja-88

 

Mamy dwa miejsca o nazwie Czerwony Klasztor, to po pierwsze klasztor, czy raczej zabudowania po dawnym klasztorze kamedułów i po drugie wioska.
Wioska jak wioska.
Taki słowacki odpowiednik sromowcowy, tylko mniej nastawiony na turystów.
Klasztor i jego bezpośrednie otoczenie wprost przeciwnie, z turystów żyją.
Sam klasztor pochodzący z początków XIV wieku jest budowlą niezwykle urokliwą. Historia tego miejsca zwłaszcza w początkach  ma swoje węgierskie, polskie i słowackie korzenie. Silnie powiązane z Podhalem i Tatrami. Takie przygraniczne miejsca mają zazwyczaj najciekawsze historie do opowiedzenia.
Do zwiedzenia macie muzeum, kościół i pozostałości po domkach zakonników.

Większość to ruiny, poza domem przeora i jednym zakonnika nazwijmy go zwykłego.

 

slowacja-13

 

slowacja-16

 

slowacja-42

 

slowacja 90

 

Kościół na dzień dzisiejszy prezentuje się tak:

 

slowacja-106

 

slowacja-101

 

slowacja-102

 

slowacja-103

 

slowacja-104

 

Do zwiedzania jest przygotowany zachowany w całości dom mnicha.
Było to całkiem wygodne czteropokojowe lokum.
Styl minimalistyczny , który kocham i ten klimat…
Stare mury, zioła.
Mogłabym tam zamieszkać,  gdyby zostawili mi centralne ogrzewanie, którego za czasów kamedulskich nie było jeszcze.

slowacja-62

 

slowacja 63

 

slowacja-64

 

slowacja-65

 

znak-praw-autorskich-poziom-nowy

 

slowacja-36

 

sloawcja-62

 

Ogródki ziołowe są obsadzone roślinami co daje całkiem ciekawy efekt wizualny.
Ruiny domów kamedułów i nadal żywe ogrody mnichów, którzy parali się ziołolecznictwem, a których od dawna nie ma w tym miejscu, a zielska rosną.

 

slowacja-52

 

slowacja-78

 

Najsławniejszym zielarzem klasztoru był Cyprian, twórca pierwszego zielnika roślin pienińskich i tatrzańskich.
Podobno poza zbieraniem ziół, był też konstruktorem który zbudował skrzydła na których sfrunął z Trzech Koron do klasztoru.
Ile w tym prawdy?

Nie wie nikt.W pobliskim sklepie, na półkach znalazłam herbatki ziołowe Cypriana. Kupiłam  oczywiście bo dla mnie nie ma lepszej pamiątki z wyprawy niż lokalne herbaty, kawy, przyprawy itp. do smakowania drobiazgi.

 

slowacja-93

 

Po zwiedzaniu Klasztoru warto w przyklasztornej karczmie zjeść coś.
Knedel z gulaszem, zupę przypominającą kapuśniak w smaku, a pomidorową kolorem no i wypić słowackie piwo. Zupa wyglądała tak:

 

slowacja-28

 

slowacja-31

 

 

Do Czerwonego Klasztoru dojdziecie pieszo kładką ze Sromowiec, dojedziecie rowerem ze Szczawnicy lub samochodem przez przejście w Sromowcach Wyżnych.

 

slowacja-96

 

Przed wejściem na teren klasztoru zaopatrzycie się we wszelkiego rodzaju przewodniki. Bardzo miłe dziewczyny z recepcji świetnie radzą sobie po niemiecku, angielsku, a i po polsku się dogadacie.
Można zwiedzać grupą z przewodnikiem klasztor, kościół i muzeum.  Ja jednak preferuje dobry przewodnik i samodzielne oglądnięcie wszystkiego.
Robię zwykle sporo fot i nie lubię gdy się mnie popędza, lub tłum chodzi mi przed obiektywem.

Jak bym podsumowała zwiedzanie tego miejsca: przyjaźnie, niespiesznie, na luzie, klimatycznie.

Na koniec jeszcze kilka fot z Czerwonego Klasztoru.

 

slowacja-111

 

slowacja 98

 

slowacja-81

 

slowacja-80
slowacja-75

 

slowacja-68

 

slowacja-30

 

slowacja-18

 

slowacja-79

 

slowacja-32

 

 


Dziękuje za wizytę, zostańmy nadal w kontakcie 🙂
Podobał ci się wpis?
Zostaw komentarz, polub go na Facebooku a jeżeli uważasz, że może się komuś przydać poślij go dalej.


 

Możesz także lubić

2 komentarze

  • Odpowiedz Aleksandra Jakubowska Maj 3 at 21:47

    Bardzo mi sie tam podobało. Byłam w Czerwonym Klasztorze na pierwszych wakacjach z moim przyszłym (jeszcze wtedy) mężem. Spokojnie, niespiesznie. Można było odpocząć 🙂

    • Odpowiedz Beata Maj 4 at 09:53

      Miejsce z klimatem i do tego moje Pieniny 🙂
      Całkiem smacznie karmią tam.

    Zostaw odpowiedź

    Translate »
    Close