W sobotę spotkałam bociana. Spacerował po pewnej przystani. Nie był oswojony ale był bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi i czuł się najwyraźniej dobrze wśród amatorów wycieczki stateczkiem po jeziorze.…
Dzisiaj rano odkryłam, że opublikowałam już ponad 200 wpisów na Viennese breakfast. Wow! – sama jestem zaskoczona. Z tej okazji postanowiłam powiedzieć wam kilka faktów o mnie. Dzisiaj odpowiedzi na część pytań zadawanych mi w mailach i odsłonie parę tajemnic związanych ze mną 😉…
Na dworze zimno, mokro. Pada bez przerwy od kilku dni. Trzecia kawa nie przegania senności. Tak sobie myślę, czy taki dzień domowy, bo do spaceru nie zachęca a do czytania i owszem, bezruch weekendowy, to być może dobry moment by zachęcić was do zaglądnięcia…
Dzień Matki, to jedno z tych świąt, o których większość z nas pamięta. Może nie celebrujemy go tak bogato i konsumpcyjnie jak Boże Narodzenie czy Walentynki, ale bardziej – że tak to ujmę – od serca. No i bardzo dobrze! W końcu nie chodzi…
Magnolia kwitnie na całego. W końcu to już połowa kwietnia, wiosna, słońce, 25 C na zewnątrz! Zrobiło się ciepło, milutko. Szkoda, że ja dalej w szalikach i opatulona. Dobić te mikroby wreszcie i na spacer 🙂 Podziwiam sobie jej piękne okwiecone gałęzie i wole…
Chleb, ten powszedni, jest ważny. Dla mnie jeszcze ważniejszy odkąd piekę go sama. Domowy żytni, albo żytnio-orkiszowy na zakwasie, to całkiem inny smak niż ten sklepowy, piekarniany. Samo pieczenie, cały proces wyrabiania ciasta, ma w sobie coś z kontemplacji, medytacji, daje wyciszenie – przynajmniej…
Są takie zdjęcia, które zawierają w sobie emocje. Nie zawsze obraz jest tak poruszający, że w człowieku drgną jakieś struny uczuć, poruszy myśl. Czasem malowane jest emocjami fotografa. To on ma w pamięci miejsce i okoliczności w jakich nacisnął spust migawki. Mam trochę takich…
Organizacja czasu to temat rzeka. Ileż książek, artykułów i wpisów na blogach na ten temat ludzie napłodzili. Nie chwaląc się, sama zmarnowałam sporo czasu na ich przeczytanie. Doszłam w końcu do wniosku, że klasyczny terminarz, taki papierowy, nie żadna elektronika, plus notes i żółte…








