Browsing Tag

felietony

Alfabet k jak kiedy?

Kiedy? – to pytanie zawsze jest ze mną. Kiedy zacząć coś a kiedy zakończyć, odpuścić, bo kosztuje mnie to zbyt dużo? Kiedy mogę a kiedy muszę? Kiedy już umiem a kiedy daleko mi do celu?…

4 września

Alfabet h jak historia

Historia to słowo, które dotyka każdego z nas. W szkole dla wielu bywała to najnudniejsza z lekcji. Trzeba było zakuwać daty wydarzeń i nazwiska ludzi, o których nic się nie wiedziało. No dobrze – coś tam się wiedziało, że kiedyś się delikwent urodził i…

6 listopada

Alfabet g jak granica

Granica – to słowo kojarzy się z ograniczeniem, zamknięciem, barierą. Nie są to miłe i podnoszące na duchu skojarzenia raczej usadzające na czterech literach, zatrzymujące w biegu. Najbardziej znana granica to ta państwowa.…

17 października

Alfabet f jak Führer

Po długiej przerwie przedstawiam wam kolejną część alfabetu, literę „f” jak Führer. Dzisiejsza literka alfabetu miała patronować słowu „facebook”, jednak zmienił je komentarz zamieszczony pod wpisem Austriacki niemiecki, czyli niemiecki przyjazny dla ucha. Napisał(a) go Kaplica. Sprawa rozbija się nie tylko o stereotypy postrzegania…

25 lipca

Alfabet e jak emocje emigranta

Litera „e” ma w sobie za dużo treści, by zamknąć ją w jednym wpisie alfabetu a przecież takie jest jego założenie – jedna litera jeden wpis. Emocje, empatia, emigracja, ekonomia, ekspert, estetyka, epoka, elita czy erotyka – to z polskich słów, a do tego…

14 marca

Alfabet d jak determinacja

Determinacja to słowo, które dla mojego ucha brzmi nieco dramatycznie. Słownik mówi, że to tyle, co zdecydowanie w dążeniu do celu pomimo trudności. Słowo to nie kojarzyło mi się jednak dobrze przez lata. Dla mnie zdeterminowany człowiek to mógł być na przykład furiat idący…

12 listopada

Alfabet c jak ciało

W moim alfabecie było już o Beate i asymilacji a teraz, wraz z literą c czas na ciało. Każdy kto żyje je ma. Mięśnie, kości, skóra, włosy tu i tam rosnące czy chcemy tego, czy nie, trochę płynów – to właśnie nazywamy ciałem. Stosunek…

26 września

Alfabet: b jak Beate

Przyszedł czas na „b”, kolejną literę  „Alfabetu”, w którym opisuję moje refleksje wynikające z mieszkania poza Polską. Z literką b mam spory problem. Jest zbyt wiele słów, które na nią się zaczynają a niosą sporą dawkę przemyśleń. Do tych słów należy blog – to…

30 czerwca
Translate »