Kuchnia austriacka

Maj 19

Kuchnia austriacka jest bardzo różnorodna. Wyraźne są tu wpływy czeskie, węgierskie, słoweńskie, włoskie czy dość uogólniając alpejskie. Wszystko to pozostałość po dawnym imperium Habsburgów. Przenikała się tu tak kultura, sztuka jak i kuchnia. Smaki mieszały a dzisiaj o prawo do uznania wielu smakołyków za regionalne spory toczą sąsiadujące z Austrią państwa.

 

Austria na słodko

 

Przykładem niech tu będzie tort Esterházy.
Powstał w Budapeszcie ale jest od powstania równie popularny w Wiedniu. Przepis ten sam, różny bywa tylko sposób podania. Węgierski Esterházy musi być okrągły i tak mamy Esterházy-Torte a austriacki bywa podawany w postaci prostokątnych ciastek – Esterházy-Schnitten.

 

esterchazy

Esterházy-Schnitten. Pycha!

 

Swoją drogą to historia rodu Esterházy jest bardzo ciekawa nie tylko dlatego, że na cześć jednego z jej członków powstał na przełomie XIX i XX wieku ten pyszny tort. Byli rodem wiernym Cesarzowi, zasłużonym w walkach z Turkami i w sumie bardzo zaustriacczeni. Ciężką próbą dla nich był czas tuż po II wojnie światowej gdy ten, jakby nie było arystokratyczny ród z prawie siedmioma stuleciami historii znalazł się w większości na terenach zajętych przez Sowietów. Części udało się znaleźć schronienie a część została deportowana do Austrii gdzie do dzisiaj żyją.

Tak śpiewa jeden z potomków rodu kojarzącego się z ciachem.
Czy on sam jest ciachem – to rzecz gustu oceńcie więc sami 🙂

 

 

Ogólnie mówiąc kuchnia austriacka charakteryzuje się dużą ilością potraw mącznych, nabiału, serów, mięsa i ziemniaków. Czasem mam wrażenie, że Austriacy jedzą ziemniaki pod wszelkimi postaciami równie często jak Polacy. No i Austriacy bardzo lubią słodkości. Bywa, że nie wiadomo do końca czy to co jest na talerzu traktować jak ciepły deser, czy danie główne.

Zastanawiam się jak w kilku zdaniach scharakteryzować kuchnię rejonów górskich Austrii. Mam z tym spory problem, bo to opowieść na grubą książkę – tyle tam smaków i różności. Niech więc to będzie taka zajawka a z biegiem czasu przybliżę wam dokładniej austriackie pyszności jedną po drugiej.

 

Regionalne smakołyki

 

Zacznę od najbardziej na zachód wysuniętego skrawka Austrii czyli Vorarlbergu.
Będąc tam warto spróbować Käsespätzle. To zapiekane kluski, ser i cebula. Nieźle jak dla mnie serojada. Sycące, pyszne, proste danie. Z tego regionu pochodzi też mój ulubiony ser – Bergkäse. Kuchnia rodem z Vorarlberg jest sycąca i tłusta, dlatego warto po takim obiedzie wspomóc trawienie tutejszym gruszkowym specjałem Subirer ale przy delektowaniu sie nia zalecam ostrożność, bo ta gruszkówka ma moc – to aż 41% alkoholu.

Tyrol to dużo wieprzowiny i knedle a zwłaszcza flagowy dla tego regionu Kaspressknödel – podawany w zupie lub w towarzystwie kapusty. Kaspressknödel jest ulepiony  z sera i czerstwego chleba plus jajka, przyprawy. Kolejna potrawa związana z tym austriackim regionem to Tiroler Gröstl. Jest to zapiekanka z pieczeni , ziemniaków i cebuli, doprawiona dość mocno ziołami zwłaszcza majerankiem. Dla tego regionu charakterystycznym serem jest Tiroler Graukäse. Warto go spróbować bo jest tak zrośnięty z Tyrolem jak nasz oscypek z Tatrami.

Salzburg kojarzy mi się słodko z Mozartkugel i pewnym dziwnym piankowym deserem.
Jest on słodkością z bardzo długą, bo już 400-letnią tradycją czyli Salzburger Nockerln. Ten deser to trzy puszyste górki powstałe z pianki jajeczno-cukrowo-mącznej. Jest to właściwie suflet o dość niezwykłym kształcie, posypany cukrem pudrem. Historia jego powstania jest również bardzo ciekawa a ma związek z pewnym romansem trwającym wiele lat, którego bohaterami byli Salome Alt, córka bogatego kupca i książę oraz arcybiskup w jednej osobie – Wolf Dietrich von Raitenau. Deser ten na pewno najlepiej będzie smakował w miejscu swoich narodzin czyli Salzburgu.

Karyntia to dla mnie pierogi.
Te najpopularniejsze Kärntner Nudel mają farsz trochę podobny do naszych ruskich. Są tam ziemniaki, cebula, pieprz i coś czego raczej nie dodawałam do ruskich czyli czosnek. Farsze mają swoje warianty zależnie od tradycji lokalnej i rodzinnej osoby je przygotowującej. Pierogowe klimaty mają tu swoje źródło w wpływach włoskich a ich prapierogowym przodkiem było ravioli.
Klachelsuppe to z kolei zabielana śmietaną, doprawiona octem zupa, której podstawą jest wieprzowe golonko. Spotkacie tę zupę równie często w Styrii. Jeżeli chodzi o słodkości to ciastem typowo karynckim jest Reindling. To rodzaj babki z dużą ilością bakalii.

Styria jest znana z pestek dyni i oleju z nich wyciskanego. Olej ma zielonkawobrązowy kolor i orzechowy smak. Przyznam się, że podbił mnie całkowicie. Polewam nim kanapki, makaron, sałatki, ziemniaki. Jest pyszny

Górna Austria z Linzem ma swój sztandarowy wypiek w postaci Linzer Torte. To krucha tarta z dżemem z czerwonej porzeczki w środku. Ten torcik jest uznawany za najstarszy tort na świecie, ponieważ zachowany najstarszy przepis na niego liczy sobie już ponad 300 lat!
Z dań niesłodkich Górna Austria knedlami stoi. Wpływy kuchni czeskiej są tu bardzo silne.

 

Austriacy to lubią!

 

Na koniec wspomnę jeszcze o kilku austriackich smakołykach, charakterystycznych dla tutejszej kuchni wielu regionów.
Nie można być w Austrii i nie spróbować takich klasyków jak Apfelstrudel i jego mniej znany a równie pyszny serowy krewny – Topfenstrudel.
Pyszny Germknödel posypany makiem, polany sosem waniliowym, z dużą ilością powideł śliwkowych zachwyci każdego łasucha.
Kolejny przysmak z kuchni austriackiej, o którym nie sposób nie wspomnieć to Semmelknödel czyli czerstwe kajzerki, jajko i mleko plus przyprawy. Wszystko mieszamy, formujemy sporą kulkę, którą gotujemy i mamy oszczędne pożywne i co może was zaskoczyć smaczne danie gdy dodamy do tego jakiś sos.
No i znany Kaiserschmarren czyli puszysty omlet po cesarsku. Podaje się go porwanego na nieduże kawałki. Zwykle znajdziecie w nim rodzynki o rumowym aromacie a przepis u mnie na blogu TU.

 

omlet2

 

Zirbenschnaps to likier z szyszek limby. Ma charakterystyczny czerwony kolor i jest dobrym pomysłem na prezent, bo to typowo alpejski trunek.
Nie mogę skończyć opowieści o tutejszej kuchni nie wspominając o winie.  Austria jest krajem winiarzy. Górzysta Styria może zaskoczyć licznymi winnicami a różowe Schilcher to perełka wśród tutejszych win.

Smakowanie Austrii może dostarczyć  wielu równie niezwykłych wrażeń jak alpejskie stoki.
Skosztujcie austriackich specjałów przy najbliższej okazji bo to nie tylko Wiener Schnitzel i Sachertorte.

Beata

 

kuchnia-austriacka-mini

 


Dziękuje za wizytę, zostańmy nadal w kontakcie 🙂
Podobał ci się wpis?
Zostaw komentarz, polub go na Facebooku a jeżeli uważasz, że może się komuś przydać poślij go dalej.


 

Możesz także lubić

5 komentarzy

  • Odpowiedz Jhazper Maj 19 at 17:47

    Uwielbiam kluski, knedle, kopytka i wszystkie takie podobne! Mniam.

  • Odpowiedz Diana Korzeb Maj 19 at 23:29

    Käsespätzle i Germknödel są też tradycyjnie jedzone w południowych Niemczech 🙂

    Co z tych specjałów już próbowałaś? Co Ci najbardziej smakuje?

    • Odpowiedz Beata Maj 20 at 09:02

      Znam smak prawie wszystkiego poza golonkową zupą Klachelsuppe – ta mi nie przejdzie przez gardło 🙂
      Zirbenschnaps dałam w prezencie ale sama jeszcze go nie kosztowałam.
      Germknödel – zawsze warto zamówić, chociażby dla sosu. Jak znajdę sposób na przygotowanie go w wersji bezglutenowej znowu będę się nim zajadać, bo Kaiserschmarren już mam opracowany w niej 😉
      Sery Diana! Sery! 😀

  • Odpowiedz Hexe Maj 20 at 04:34

    Jadłam, dostałam to w Szwajcarii. Choć nie przepadam tak za kremowymi ciasteczkami, zjadłam cały prostokącik bez grymasów, nie zakleił mnie, a trzeba wiedzieć, że w takich sprawach jestem wybredna.
    Jak omlet, to coś dla mnie. Choć nie wygląda jak tradycyjny omlet. Hmmm z cukry i soli bym zrezygnowała, w tego typu przepisach ich braku nawet nie zauważysz.

  • Zostaw odpowiedź

    Translate »