Omlet po wiedeńsku czyli der Wiener Kaiserschmarren

Luty 9

Der Wiener Kaiserschmarren to klasyk kuchni austriackiej. Proste danie, które można podać na słodkie śniadanie lub  bardziej klasycznie i wiedeńsko  na deser. Kaiserschmarren to puszysty naleśnik/placek podarty na nierówne kawałki.
Tu ważna uwaga – podarty na nierówne kawałki i niech was nie pokusi go pokroić nożem, bo to profanacja 😉

Już wyjaśniam dlaczego musi być podarty.
Jak sama nazwa wskazuje ten klasyk kuchni austriackiej gdy przetłumaczymy jego nazwę to  „cesarskie śmieci”. Tak, bo der Kaiser to cesarz a der Schmarrn to śmieci.
Historia powstania tego deseru jest długa i  ma kilka wersji. Długa bo omlet z jajek, mleka i mąki smażony na smalcu to  było proste chłopskie danie od stuleci.
Kaiserschmarren  różni się od tego prostego dania rodzynkami.
Pierwszy raz miał być podany cesarzowi Franciszkowi Józefowi  i tu wkraczamy w wielość opowieści o jego powstaniu. Pominę  miejsce gdzie miano go usmażyć pierwszy raz bo  tu tradycja każe biegać palcem po wielu miejscach Cesarstwa. Skupię się na tym dlaczego jest cesarski i śmieciowy.

 

omlet4

 

 Historia deseru

Wersja pierwsza jest dość zabawna.
Jej bohaterowie to Jego Wysokość Cesarz Franz Jozeph, jego żona kapryśna, sfiksowana na puncie swojej wagi Elizabeth zwana Sisi i sfrustrowany cesarski kucharz, starający się dogodzić cesarzowej będącej wiecznie na diecie. Pewnego dnia miał podać coś lekkiego i prostego na deser. Podrasował więc zwykły omlet, ubijając jajka tak, że powstał puszysty, lekki placek z odrobiną rodzynkowych piegów. Niestety omlet nie był idealny ale ciut podarty, do tego za gruby i piękna Sisi uznała, że nie jest godny jej cesarskiego podniebienia. Franciszek Józef, który lubił proste rzeczy i kuchnię stwierdził, że spróbuje tych śmieci niegodnych cesarzowej. Podarł omlet na kawałeczki i spałaszował ze smakiem.
Tak miał się narodzić  Kaiserschmarren według wersji milszej dla ucha współczesnego słuchacza.

Druga wersja jest miej sympatyczna.
Cesarz cenił proste jedzenie i lubił puszysty omlet ale nie każdy był dość dobry, by go podać władcy. Te nieco wybrakowane, podarte uznawano za śmieciowe i lądowały na talerzach służby.
Nazwa „cesarskie śmieci” dobrze pasuje do tej wersji omletowej historii.

Jakie by nie były początki tego deseru jest wart usmażenia.

 

Przepis

Na Kaiserschmarren dla 2 osób potrzebujemy:

4 jajka;
1 szklanka mąki pszennej w klasycznym a owsianej w mojej wersji bezglutenowej;
1 szklanka mleka;
2 łyżk1 masła klarowanego;
2 łyżki rodzynek, które trzeba namoczyć w wodzie lub rumie – jak wolicie, by zmiękły;
sól;
cukier;
cukier puder do posypania.

 

Żółtka, łyżka cukru, spora szczypta soli, mąka i mleko miksuje aż powstanie jednolita masa, coś jak gęste ciasto naleśnikowe.
Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę – taką, która nie wylatuje z miski po jej odwróceniu, to dość istotne by omlet był naprawdę puszysty. Mieszam delikatnie masę ciasta naleśnikowego i pianę, wykładam na rozgrzaną patelnię z roztopionym masłem. Smażę z jednej a później z drugiej strony na jasnozłoty kolor. Gdy omlet jest dobrze usmażony zdejmuję z patelni – a tak, bo teraz trzeba go podrzeć widelcami na kawałki. Robienie tego na ceramicznej czy teflonowej patelni może się źle dla niej skończyć.
Podarte kawałki daję z powrotem na rozgrzaną patelnię razem z odsączonymi rodzynkami. Całość posypuje odrobiną cukru. Ta odrobina to tak łyżeczka w moim wypadku 😉
Obsmażam wszystko około 2 minut, by kawałki były dobrze dopieczone a cukier się skarmelizował.

 

omlet3

 

Podaje posypane delikatnie cukrem pudrem w towarzystwie musu jabłkowego. Mus można zastąpić konfiturą czy powidłami lub podać Kaiserschmarren solo.
Smacznego!

Beata

 


 

Dziękuję, że mnie odwiedziłeś. Nie traćmy kontaktu 🙂

Subskrybuj Viennese breakfast na maila a otrzymasz o nowych wpisach.
Obserwuj bloga na faceboku, pogadajmy na twitterze.
Popatrz ze mną na świat w fotach na Instagramie

 


 

Możesz także lubić

6 komentarzy

  • Odpowiedz Dorota Luty 9 at 14:26

    Pyszności! Na pewno wypróbuję w najbliższym czasie.

  • Odpowiedz Hanna Luty 9 at 21:46

    Jutro rana wyjeżdzamy do Gdańska i Sopotu.Gdy wrocimy przygotujemy ten omlet wg przepisu.Moja corka robi takie puszyste naleśniki- jutro zapytam o nazwe po niemiecku.To ta,ktora mieszka na Mariahferß.

    • Odpowiedz Beata Luty 11 at 10:08

      Może chodzi o Palatschinke?
      Miłego pobytu w Trójmieście 🙂

  • Odpowiedz Magdalena Surowiec Luty 10 at 08:06

    Nie jadłam nigdy, ale może się skuszę. To bardzo popularny deser również w Niemczech

    • Odpowiedz Beata Luty 11 at 10:11

      Skuś, bo warto 🙂
      Mnie na początku trochę zaskoczyło tutejsze podejście do Kaiserschmarren – jakby nie było to omlet – jako do deseru.
      W Niemczech podają go z musem czy solo?

    Zostaw odpowiedź

    Translate »
    Close