Pestki dyni na słodko – austriackie słodycze

10 lutego

Pestki dyni na słodko podbiły mnie w grudniu.
To smakołyk, którego jedzenie zawsze mogę sobie wytłumaczyć jego walorami zdrowotnymi, dobrym składem, no i smakiem, ale to na końcu oczywiście wymienię, bo ja taka prozdrowotna jestem i  takie tam bajery 😉

Żartuję!
Pestki na słodko są pyszne!

 

pestki-slodycze

 

Poznałam dwie ich wersje z wanilią i cukrem, oraz miks czekoladowy.
Jestem czekoladożercą.
Lubię zwłaszcza gorzką czekoladę. Mleczną toleruję a białej nie lubię.
Niestety te dwie ostatnie są właśnie w miksie. Brakuje mi tam gorzkiej, mocnej 70% czekolady. Jak dla mnie za słodkie.

 

pestki-slodkie-czekolada

 

Waniliowe pestki wzbudziły zaś moje achy i ochy. Nie za słodkie, niezbyt waniliowe, nie przyćmiło to smaku dyniowych pestek. Wszystko dobrze dobrane i wyważone. No i plus nie bez znaczenia: w składzie tylko pestki, cukier i aromat waniliowy.

 

pestki-waniliowe

 

Mają jeszcze takie z cynamonem. Musze i ich spróbować.
Jeszcze słowo o opakowaniu. Jest dobrze zabezpieczone przed utratą smaku i nieproszonymi paluchami. Niby drobiazg a nie bez znaczenia.

 

pestki-wieczko

 

Takie austriackie słodycze lubię.
Produkują je oczywiście w Styrii (Steiermark). Ten region, leżący w południowo-wschodniej Austrii, słynie z oleju wytwarzanego z pestek dyni. Pisałam o nim TU. Był jednym z moich większych odkryć, jeżeli chodzi o smaki. Jednak jak się przekonałam, pestki dyni nie zawsze trafiają do tłoczni oleju.

Te konkretne słodkości, rodem ze Styrii, o których wam dzisiaj pisze produkuje Fandler . Ich produkty jak oleje, sole i pestki dostaniecie w sklepach „bio” na terenie Wiednia.

No i cena. Waniliowe kosztują 5,80 euro a czekoladowe 6,80 euro za 180 g.

 

pestki-dyni-na-slodko

pestki-skladay

 

Beata

 

You Might Also Like

4 komentarze

  • Odpowiedz Anna Maria Boland 10 lutego z 19:54

    Brzmi to pysznie. Czekoladowe mnie nie rajcują, bo ja nieczekoladowa jestem, ale waniliowe i cynamonowe brzmią świetnie. Genialny pomysł.

    • Odpowiedz Beata 11 lutego z 09:01

      Byłam trochę zaskoczona widząc je na słodko, ale w sumie dlaczego by nie jeść tak pestek? Styria zaczyna mi się kojarzyć z samymi dobrymi rzeczami 🙂

  • Odpowiedz Patrycja 30 lipca z 22:44

    Ja mieszkam w Styrii, ale nie widziałam tych cudeniek <3 u mnie też wygrywa cynamonowa nutka 🙂 będę się rozglądać 🙂

    • Odpowiedz Beata 31 lipca z 10:37

      Poszukaj bo warto! To smaczna i do tego zdrowsza wersja słodkiej przegryzki 🙂

    Zostaw odpowiedź

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Translate »