Po prostu woda

23 stycznia

Zdradzę wam pewną tajemnicę o sobie. Mam bzika, tak, kolejnego. Jest nim po prostu woda.
Lubię wodę.
Taką, która płynie sobie rzekami, potokami. Lubię się gapić na fale na jeziorze, na kółka puszczane spod wody przez ryby na stawach.
Morze też lubię, ale mam go mało ostatnio, by nie powiedzieć bardzo mało.
Deszcz, lubię. Taki ciepły letni, albo burze majowe i strugi wody, lejące się z nieba przy akompaniamencie niebiańskiej perkusji.
Lubię patrzeć na krople deszczu rozbijające się o ziemię.

 

Mam jakiegoś hopla z wodą od zawsze. Jako dziecko musiałam zaliczyć wszystkie kałuże napotkane po drodze, utaplać się w każdym strumyku. Najlepsze jednak jest dla mnie gapienie się na wodę.
Uspokaja – tak mówią.
Mnie pobudza procesorki myślowe. Najlepiej zbiera mi się myśli nad wodą.
Nie muszę chyba mówić, że robię zdjęcia wodzie…w ilości graniczącej z obsesją.
Niegroźną obsesją. Zapycha tylko dysk na kompie, czasem powoduje nagłe zatrzymanie w podróży – bo taka ładna fala, refleksy, kolor wody, mostek, kra.  😉
Ktoś z was też tak ma?

 

 

woda6

 

woda10

 

woda14

 

woda11

 

woda9

 

woda8

 

woda13

 

 

You Might Also Like

7 komentarzy

  • Odpowiedz Aleksandra Jakubowska 23 stycznia z 17:41

    Ja też lubię wodę,rzeczki, strumyki. Deszcz także, ale tylko za oknem. A najbardziej lubię być w wodzie, pływać, kąpać się 🙂

    • Odpowiedz Beata 24 stycznia z 10:33

      Letni deszcz jest ciepły, fajny 🙂 Nawet jak przemokniesz, latem wyschniesz szybko 🙂

      • Odpowiedz Aleksandra Jakubowska 26 stycznia z 06:49

        U mnie jest to głównie spowodowane tym, że nie mogę zmoczyć głowy. Na co dzień noszę aparaty, więc zmoczenie ich kosztowałoby mnie sporo…

        • Odpowiedz Beata 26 stycznia z 09:25

          Rozumiem …ale latem twarzowy kapelusz na głowę i na deszcz 🙂 Tak chyba by się dało?
          A serio, myślałam, że są odporne na wilgoć. Człowiek przecież się poci…hm…

  • Odpowiedz Mader 27 stycznia z 23:29

    Uwielbiam wodę.Morze bardzo, bardzo- choć ostatnio nie jeździlam i strumyki i jeziora i stawy i bajorka i niech będzie i basen czy wanna 😉 A teraz lubię ten lód, który skuwa takim filtrem kałuże… i uwielbiam patrzeć, jak syn go łamie czubkiem buta, a on trzaska delikatnie 🙂 Pozwalam się mu w tym uprzedzić 🙂

    • Odpowiedz Beata 28 stycznia z 09:10

      O! lód też lubię, zwłaszcza wiosną gdy zaczyna topnieć i kra płynie rzekami. W tym roku na taki widok raczej nie ma co liczyć, bo ta zima taka…ciepława.

      • Odpowiedz Mader 28 stycznia z 12:28

        Ciepława, ciepława, a potem w okolicy Wielkanocy „przygrzeje” 😉
        A filtr na kałużach też jest fajny 🙂

    Zostaw odpowiedź

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Translate »