10 ciekawostek o Wiedniu

Październik 11

Wiedeń może zachwycać, zaskakiwać, można go kochać lub nie lubić…
Hm…
Serio?
Można nie lubić Wiednia? 😉
Przedstawiam wam 10 ciekawostek o Wiedniu, których nie znacie.

 

 

1 Vindobona

 

Vindobona – tak nazywał się Wiedeń w czasach, gdy był miastem/obozem na granicy wielkiego imperium Rzymu. Nazwa miasta prawdopodobnie jest starsza i pochodzi z czasów przed rzymskim podbojem, gdy były to ziemie Celtów. Słowo „vindo” ma znaczyć biały. W Wiedniu zmarł jeden z najwybitniejszych cesarzy Rzymu Marek Aureliusz. O tym niezwykłym człowieku i jego „Rozmyślaniach”, książce, która niewątpliwie wywarła wpływ na to kim jestem przeczytacie w Wiedeń, Rzymianie i cesarz Marek Aureliusz.

 

 

2 Prater

 

Prater to najstarszy na świecie park rozrywki. Powstał w 1766 roku z woli cesarza Józefa II. Podarował on mieszkańcom miasta zielone tereny łowieckie nad Dunajem, które zamieniono w miejsce spacerów i zabawy. Prater to nie tylko głośne karuzele, młyn i typowe dla lunaparku atrakcje, to także Zielone Prater – ogromny park i miejsce aktywnego wypoczynku.

 

 

3 Winnice Wiednia

 

Wiedeń jest stolica Austrii, jedną z metropolii Europy i miastem winiarskim. W granicach miasta znajduje się 700 hektarów winnic. Miasto produkuje własne wina a w śród nich wiedeńska specjalność czyli jest Wiener Gemischte Satz.

 

4 Wiedeńskie Flaktürme

 

Wiedeńskie Flaktürme to cztery niezwykłe wieże jakie znajdziecie w mieście.
Są ogromne, przytłaczające swoją masa otoczenie i brzydkie.
To pozostałości po obronie przeciwlotniczej miasta z czasów II Wojny Światowej.
Miały przetrwać wszystko więc zbudowano je z iście niemiecką solidnością. Wznoszą się po kilka pięter na wysokość od ponad 40 do ponad 50 metrów. Poza stanowiskami obrony przeciwlotniczej umieszczonymi na szczytach wież były one schronami do ludności cywilnej. Te ogromne budowle okazały się być tak solidne, że rozebranie ich stało się za dużym wyzwaniem. Miasto stara się się wiec je jakoś zagospodarować. W jednej z nich powstało zoo Haus des Meeres.

 

 

5 Wienerische

 

Wienerische to dialekt wiedeński czyli tutejsza wersja niemieckiego austriackiego.
Mówią tu tak na co dzień, śpiewają piosenki, tworzą w dialekcie. Austriacy kochają swoje dialekty i warto brać z nich w tym przykład. Przeczytacie o tym więcej na blogu w serii tekstów o a słowniku austriackim.

 

6 Rundumadum

 

Wkoło wiednia biegnie trasa turystyczna nazywana z wiedeńska Rundumadum co przekłada się na niemiecki jako Wanderweg um Wien – jest to trasa turystyczna biegnąca wkoło Wiednia. Liczy sobie bagatelka 120 km. Nie trzeba pokonać całej za jednym zamachem, by poznać zielone zakątki miasta. Trasę podzielono na 24 części. Jeżeli jesteście zainteresowani takim nietypowym zwiedzaniem Wiednia a raczej jego zielonych granic, zaglądnijcie na tę stronę Stadt Wien

 

 

7 Najdłuższa i najkrótsza ulica.

 

Najdłuższa ulica Wiednia to Höhenstrasse w 19 dzielnicy – Döbling. Wije się na granicy Wiednia po zielonych wzgórzach Wienerwaldu. Ma prawie 15 km długości.
Najkrótszą ulicą Wiednia jest, Irisgasse w 1 dzielnicy – Innere Stadt. Znajdziecie ją tam gdzie Am Hof styka się z Bognergasse . Nie przegapcie jej – ma tylko 17 m.

 

8 Najmniejszy budynek Wiednia

 

Najmniejszy budynek Wiednia znajduje się na rogu Burggasse i Breite Gasse w 7 dzielnicy Wiednia – Neubau. Budyneczek ma dwa piętra, chociaż jego powierzchnia to 14 m kw. Mieści się w nim od 140 lat zakład jubilerski i zegarmistrzowski Schmollgruber Uhren und Schmuck.

 

 

9 Wiener Zeitung

 

Najstarsza gazeta świata to Wiener Zeitung. Pachnącą świeżą farbą drukarską gazetę biorą do ręki Wiedeńczycy od 1703 roku. W przyszłym roku gazeta będzie obchodzić swoje 315 urodziny.
O Wiener Zeitung i czasach, w których powstała przeczytacie w wpisie Wiener Zeitung – najstarsza gazeta świata

 

 

10 Hotel Imperial Vienna

 

Hotel Imperial znajdziecie przy Kärntner Ring 16. Nie mógł rozlokować się gdzie indziej niż przy Kärntner – najbardziej ekskluzywnej ulicy Wiednia. Podobno jest najlepszym hotelem na świecie a jak sądzę i jednym z najdroższych. Ceny za pokój w nim to 500 € za noc a za apartament nawet 4000 € nie zaskakują stałych bywalców. Za Apartament Cesarski trzeba zapłacić już ponad 10 000 €. To hotelowe cudo zostało otwarte w 1873 roku. Urządzone z przepychem w imperialnym stylu kapie luksusem. Od pierwszego dnia po dzień dzisiejszy gości koronowane głowy i wielkich tego świata. To tu Michael Jackson napisał „Earth Song”. Hotel podobnie jak sławny Sacher ma swoje ciacho o nazwie Imperial Torte.

 

Październikowa 10 została zamknięta na bogato w cesarskim stylu.
Myślę już nad listopadową dyszka dla was. Podpowiedzcie mi jakie fakty, ciekawostki was najbardziej interesują?

 

Beata

 

Możesz także lubić

7 komentarzy

  • Odpowiedz Matka na Szczycie Październik 11 at 17:28

    Jak to możliwe, że mieszkając w Wiedniu nigdy nie widziałam żadnej Flaktürme i w ogóle dopiero teraz się o nich dowiedziałam? 😮

    • Odpowiedz Beata Październik 11 at 17:36

      Nie byłaś nigdy w Augarten ani Domu Morza?
      Są tak wielkie, że trudno je przegapić 😉
      Musisz jeszcze raz przyjechać specjalnie dla nich 🙂

  • Odpowiedz ula Październik 11 at 19:08

    Tak więc pkt pierwszy jest mi nieznany ;), o Praterze wiedziałam, o winnicach też, Tak, wieże są brzydkie :), o nich też wiedziałam, co do dialektu, jest jak dla mnie specyficzny jadąc autobusem i słuchając ożywionej rozmowy dwóch Wiedeńczyków miałam wrażenie że rozmawia ja ze sobą zniemczeni Węgrzy 🙂 pkt 6,7,8.10 to słyszę pierwszy raz, więc już wiem gdzie się udam przy kolejnej okazji kiedy odwiedzę Wiedeń, o gazecie tez wiedziałam 😉 bardzo ciekawy post, pozdrawiam!

    • Odpowiedz Beata Październik 13 at 12:26

      Cieszę się, że podpowiedziałam Ci co oglądnąć podczas kolejnego pobytu nad Dunajem 🙂

  • Odpowiedz Prekmurska gibanica Październik 12 at 18:18

    Oooo, tym razem wszystko mi znane 🙂 Dla mnie Wiedeń przez pewien czas był takim tranzytowym miastem w podróży do Chorwacji, dlatego co nieco się wcześniej poznało 🙂 Wkrótce zamierzam wybrać się znowu do… No właśnie, Słoweńcy nazywają Wiedeń tak, jak my rzekę: Dunaj. Co dla niewtajemniczonych w słoweński Polaków, przysłuchujących się naszym rozmowom, brzmi co najmniej podejrzanie.
    Od siebie dodam, że dla miłośników komunikacji miejskiej (subkultura MKM, do której należę), Wiedeń to jedno z wymarzonych miast w Europie (chodzi o tramwaje).

    • Odpowiedz Beata Październik 13 at 12:29

      Komunikacja miejska – nie tylko tramwaje jest w Wiedniu najlepsza – tak twierdza specjaliści, nie tylko ja 😉
      Ciekawe imię nadali Wiedniowi Słoweńcy.

  • Odpowiedz Prekmurska gibanica Październik 13 at 15:55

    MKM-ów z tego co zauważyłam, można podzielić na preferujących tramwaje, autobusy i obie opcje. Ja należę do tej pierwszej grupy, oczywiście na liście oprócz Wiednia jest też Lizbona (Mekka „tramwajarzy”).
    I bardzo dobrze wspominam lotnisko w Wiedniu!

  • Zostaw odpowiedź

    Translate »