Browsing Category

co mi w duszy gra

Mikołajkowa opowieść przy szklaneczce wiedeńskiego ponczu

Na kiermaszu świątecznym tłum ludzi łazi między straganami. Kubek wiedeńskiego ponczu w ręku, banan na twarzy. Im więcej ponczu tym banan okazalszy, bo nie jest tajemnicą, że poncz wiedeński ma doładowanie podobne jak herbatka góralska. No i te światełka! Migoczą mrugają. Wszystko takie słodkie…

6 grudnia

Piękno jest w oku patrzącego

Piękno jest w oku patrzącego – tak słyszałam. Coś w tym jest. Mnie najbardziej zaskakuje to jak inaczej widzę świat przez obiektyw aparatu. Czasem widać więcej, wyraźniej łapie się detale które normalnie umykają.…

28 listopada

Albert – czterdzieści kilogramów bezwarunkowej miłości

Albert, zwany również Bercikiem, to bokser o cudnym łaciatym umaszczeniu. Na białym brzuchu, dokładnie na środku miał łatkę w kształcie beżowego serduszka. Wielkie uszy, merdająca końcówka ogona i uśmiech na pysku – to moje psisko. Miał 13 lat. Właśnie zbliżały się jego kolejne urodziny.…

26 maja

Zachować umiar z minimalizmem

Nie wiem, czy to brak słońca, przedłużająca się zima, brak weny twórczej, gwałtowne zmiany planów, czy  odrobina nudy, ale sporo czasu spędziłam czytając o minimalizmie. Bardzo dużo czasu. Za dużo! Dużo piszą na ten temat. Książki, masa blogów, artykułów.…

8 kwietnia

Z nieba leci biały puch

W nocy zaczęło padać. Powoli acz bez przerwy leci sobie z nieba biały puch. Pomyślałam fajna niespodzianka bo mam, czy raczej miałam na jutro plany spacerowo fotograficzne. Wszystko ładnie przykryte białą pierzynką świeżego śniegu. Cud miód i orzeszki! No ale jest już +2, puch…

23 lutego

Z kranu płynie prawie mineralna

Wiedeńczycy są przekonani, że mają w kranach najlepszą wodę na świecie, a z kranu płynie prawie mineralna. Spływa prosto z Alp. Gdy wpadnie do wodociągu, to siłą grawitacji w ciągu 36 godzin jest w wiedeńskich kranach. Oficjalne badania, pomiary itp. wynoszą ją pod niebo…

20 lutego

O polubieniach po resecie

Przychodzi taki moment, że człowiek musi spakować torbę i ruszyć przed siebie. Podobno to objaw kryzysu wieku średniego. Hm… Co to takiego ten wiek średni? Koło czterdziestki , powiada większość moich znajomych. No dobra może to  i to. W każdym razie uczę się nowego…

7 lutego
Translate »